Strój plażowy w roli głównej

Niech zgadnę. Odliczasz dni do urlopu, a Twoja sylwetka ciągle nie jest idealna? Żmudne ćwiczenia z Ewą Chodakowską oraz drakońskie diety-cud nie przyniosły efektów? Na pocieszenie zdradzę, że mało kto jest zadowolony ze swojej figury. Zatem wyluzuj! Znajdź właściwy fason stroju kąpielowego, a z pewnością poczujesz się pewniej na plaży. Specjalnie dla Ciebie zebrałem szereg wskazówek pomagających ukryć niedoskonałości oraz podkreślających atuty.

1. Powiększamy optycznie biust:
– biust będzie wyglądał pełniej w usztywnionych miseczkach (push-up) z fiszbiną,
– wskazane jest również wypełnienie gąbeczką bądź żelową wkładką,
– wybieraj biustonosze z falbanami, cekinami, haftami lub w duże wzory,
– dobry efekt zapewnią staniki wiązane z przodu,
– zrezygnuj z góry typu bandaż, gładkich kostiumów jednoczęściowych bez usztywnień,
– pamiętaj, że sportowe fasony dodatkowo spłaszczają biust.

2. Maskujemy zbyt obfity biust:
– znajdź kostium w jednolitych kolorach, z miękkiej tkaniny, bez wypełnień,
– zwróć uwagę, aby strój posiadał szerokie ramiączka, które skutecznie utrzymają biust,
– miseczki mogą być także usztywnione,
– ważny jest odpowiedni rozmiar miseczek (w za małych biust będzie się wylewał),
– wiązanie na szyi dyscyplinuje piersi, nie pozwalając im rozchodzić się na boki.

3. Niwelujemy zbyt szerokie ramiona:
– odpowiedni będzie stanik z szerokimi ramiączkami i ciemnymi lamówkami,
– paski powinny krzyżować się na łopatkach, co optycznie je zmniejszy,
– wybieraj kostiumy posiadające głęboki dekolt imitujący pionową linię,
– dół kostiumu powinien być ciekawszy od góry (kolorowe i wzorzyste figi),
– odrzuć dekolty typu łódka i cienkie troczki wiązane na szyi,
– unikaj staników bez ramiączek.

4. Kształtujemy wcięcie w talii:
– idealne będą stroje jednoczęściowe z bocznymi pasami w kontrastowym kolorze,
– znajdź kostium z bocznymi wcięciami, odsłaniającymi ciało,
– talię wymodeluje również kostium jednoczęściowy z ukośnymi liniami rozchodzącymi się ku górze i ku dole (układ przypominający literę X).

5. Tuszujemy brzuszek i krępą sylwetkę:
– wybieraj jednoczęściowe kostiumy z lycry, które doskonale wymodelują sylwetkę,
– w przypadku dwuczęściowych, wybieraj te z dłuższym topem lub dołem o podwyższonym stanie,
– alternatywą dla klasycznego bikini będzie tzw. tankini, czyli koszulka (odcięta pod biustem) z figami,
– brzuszek ukryją także kostiumy imitujące bardzo krótką sukienkę,
– przy obfitych kształtach odradzam zbyt wcięte stroje, zdecydowanie lepsze będą te zabudowane,
– unikaj błyszczących tkanin, dużych wzorów i poziomych pasków.

6. Zmniejszamy biodra:
– dokona tego szerszy dół od bikini,
– wskazany będzie również kostium z mini szortami,
– wybieraj stonowane kolory (majtki ciemniejsze, góra jaśniejsza bądź wzorzysta),
– pomocne będzie pareo,
– unikaj mocno wciętych strojów kąpielowych oraz fig wiązanych po bokach.

7. Zaokrąglamy kształty (sylwetka chłopięca):
– kobiecych kształtów dodadzą wszelkie falbanki, kokardki, marszczenia,
– zbawienne będą krzykliwe kolory oraz duże geometryczne i kwiatowe wzory,
– wybieraj majteczki wiązane po bokach,
– zrezygnuj z gładkich jednoczęściowych kostiumów plażowych i ciemnych kolorów.

Zawartość szafy idealnej

Często jestem pytany o idealną zawartość szafy – co powinno się w niej znaleźć oraz na co zwracać uwagę podczas zakupów. Aby jednocześnie rozwiać wszelkie wątpliwości oraz zaspokoić ciekawość, omówię tzw. piramidę właściwego ubierania się, określającą udział procentowy poszczególnych elementów garderoby. W tym przypadku aptekarska precyzja nie jest jednak wskazana. Podane wartości pokazują jedynie skalę wielkości oraz proporcje. Jestem przekonany, że piramida może okazać się pomocna nie tylko w uporządkowaniu szafy, ale również w zmianie sposobu myślenia o modzie.
optymalna zawartość szafy
40% klasyki
Klasyka odporna jest na zmieniające się trendy i właśnie na tym polega jej siła. Ponadczasowe ubrania powinny stanowić największą część naszej szafy. Kompletując tę grupę, wybieramy jedynie elementy o najwyższej jakości. Pamiętajmy jednak, że nie świadczą o niej wyłącznie metka czy wysoka cena. Upatrzone okazy można upolować podczas wyprzedaży oraz w outletach. Klasyczny trencz, dobrze skrojony żakiet, skórzana kurtka, eleganckie pantofle mają nam służyć latami, zatem traktujmy je jako długoterminową inwestycję.

30% bazy
Na tę część garderoby składają się ubrania stanowiące jedynie tło naszego stroju. Mogą to być bawełniane koszulki, topy, cienkie sweterki, bluzki, dżinsy oraz bielizna. Elementy bazowe bardzo szybko się zużywają, dlatego należy zmieniać je przynajmniej co dwa-trzy sezony. Przy ich doborze kierujmy się głównie dopasowaniem do typu sylwetki. Podstawę można skompletować – za niewielkie pieniądze – w popularnych sieciówkach.

20% dodatków
Według znanej z ekonomii zasady Pareto, to właśnie 20% nakładów ma wpływ na 80% rezultatów danego zjawiska (w dużym uproszczeniu). W praktyce często wystarczy jeden wyjątkowy element, aby cała stylizacja stała się niezapomniana. Niby wszyscy wiemy, jaką moc mają dodatki, ale i tak traktowane są po macoszemu. Namawiam wręcz do kolekcjonowania wszelkich akcesoriów (biżuteria, paski, torebki, apaszki, nakrycia głowy, okulary), niech staną się one naszymi prawdziwymi skarbami.

10% trendów
Część czytelników zapewne przeciera oczy ze zdziwienia. Tylko 10% miejsca w szafie na modę i pisze to stylista? Taka dawka trendów w zupełności wystarczy. Moda jest kapryśna i zmienna, dlatego w przeboje danego sezonu najlepiej zaopatrywać się w tanich sklepach. Pamiętajmy, że bycie modnym za wszelką cenę wcale nie jest stylowe. Trendy powinny być jedynie źródłem inspiracji. Należy je interpretować na własny użytek. Zatem nie naśladujmy bezmyślnie modelek z wybiegów albo kolorowych magazynów. Dzięki temu nie staniemy się ofiarami mody, a i nasz portfel będzie nam za to wdzięczny.

Przegląd szafy w 10 krokach

Twoja szafa pęka w szwach, a Ty ciągle nie masz co na siebie włożyć? Najczęściej można Cię zobaczyć w tych samych, nudnych zestawach? Na wieszakach wiszą ubrania, których nigdy nie ubrałaś? Jeśli odpowiedziałaś twierdząco na przynajmniej jedno z powyższych pytań, powinnaś czym prędzej przeprowadzić detoks swojej szafy. Zdradzę Ci, jak tego dokonać w dziesięciu prostych korkach.
Przede wszystkim, zarezerwuj sobie cały dzień. Najlepiej pozbądź się wszystkich domowników. Niech to będzie czas wyłącznie dla Ciebie. I Twojej szafy.

Faza I: PRZED SZAFĄ
1. Zero tolerancji
To hasło powinno Tobie towarzyszyć przez cały proces przeglądu szafy. Pamiętaj, że opór jest naturalnym mechanizmem obrony przed zmianami. Detoks zakończy się sukcesem, jeśli będziesz nieugięta, bezkompromisowa i szczera wobec siebie.
2. Autoanaliza
Stań przed dużym lustrem i przyjrzyj się uważnie swojej sylwetce. Zwróć uwagę na atuty oraz ewentualne mankamenty. Przejrzyj również fotografie, na których jesteś. Przeanalizuj swój strój na zdjęciach, które uważasz za udane. Zastanów się, co powoduje, że lubisz się na danym zdjęciu, a co nie. Określ, w jakich kolorach Ci do twarzy.
3. Inspiracje
Poszukaj wzorów do naśladowania wśród znajomych, rodziny bądź celebrytów. Przeglądając prasę kolorową, zaznacz osoby, których styl Ci najbardziej odpowiada.
4. Określenie kierunku
Teraz wyobraź sobie stylową kobietę. W co jest ubrana? Jak wygląda? Jak się zachowuje? Odpowiadając na te pytania, najprawdopodobniej określisz, jak sama chciałabyś wyglądać. Dla jednych synonimami stylu będą kapelusz, apaszka i zwiewna sukienka, dla drugich – skórzana kurtka i wyrazisty makijaż. Każda z Was ma inną definicję „stylowej kobiety”.

Faza II: W SZAFIE
Po wnikliwym przeanalizowaniu siebie i określeniu wymarzonego stylu ubierania, możesz przystąpić do przeglądu zawartości szafy. To może dużo powiedzieć o Tobie!
5. Analiza ilościowa
Czego jest za dużo w Twojej szafie, a czego za mało? Może przeważają spodnie, a tak naprawdę chciałabyś chodzić w sukienkach? Dlaczego pewne elementy garderoby przeważają ilościowo? Może związane to jest z jakimś uprzedzeniem bądź surowym osądem własnej figury?
6. Analiza kolorów
Z doświadczenia wiem, że większość szaf jest szarobura z dodatkiem czerni. Czas to zmienić i wprowadzić kolory. Spróbuj określić swój typ kolorystyczny i odpowiadającą mu paletę barw (wpisy dotyczące analizy kolorystycznej). Świat pełen jest kolorów, dlaczego więc Twoja szafa przypomina czarną dziurę?
7. Analiza dodatków
Zbiór dodatków niestety najczęściej ogranicza się do kilku pasków (czarnego, brązowego i podniszczonego) oraz korali, które były dołączone do jakiegoś czasopisma. Czym prędzej pozbądź się tych śmieci. Zacznij kolekcjonować unikalne akcesoria o wysokiej jakości. To właśnie apaszki, biżuteria, nakrycia głowy, torebki, paski wpływają na postrzeganie całej stylizacji i nas samych; określają styl. Powinny stanowić nawet 20% naszej garderoby.

Faza III: Z SZAFY
Kolejna faza jest chyba najtrudniejsza. Większość z nas ma problem z pozbywaniem się nagromadzonych rzeczy. Pamiętaj o pierwszym punkcie – zero tolerancji!
8. Detoks
Niepotrzebne ubrania zaburzają rzeczywisty odbiór zawartości szafy. Niby pełne wieszaki, a nie ma w czym chodzić. Dlatego pozbycie się tego balastu jest niezmiernie ważne. W tym przypadku mniej znaczy lepiej. Przede wszystkim, usuwamy ubrania stare i zniszczone. Następnie wszystkie niewłaściwe kroje i rozmiary. Nie łudź się, że w krótkim czasie stracisz kilka kilogramów. Trzymanie rzeczy w mniejszym rozmiarze może być wręcz frustrujące. W kolejce do wyrzucenia są również ubrania, w których nie nosiłaś dłużej niż rok. Jeśli przez tak długi czas nie pojawiła się okazja, aby coś założyć, najprawdopodobniej nie pojawi się nigdy. Proponuję utworzyć osobną kategorię dla ubrań trzymanych z sentymentu (np. sweter kupiony za pierwszą wypłatę, bluzeczka sprezentowana przez teściową, koszulka zakupiona na wakacjach). Spakowane pudełko najlepiej trzymać z dala od naszej codziennej garderoby. Dzięki temu unikniemy zniekształceniu rzeczywistości.
Stosując się do moich wskazówek, uzbierasz sporą górę niepotrzebnej odzieży. Czas pogodzić się ze stratą! Niech Cię to nauczy większej roztropności podczas zakupów. A zbędne ubrania w dobrym stanie można przekazać potrzebującym. Dobrym pomysłem będzie również zorganizowanie wielkiej wymiany wśród znajomych.

Faza IV: POZA SZAFĄ
9. Tworzenie zestawów
W końcowej fazie detoksu szafy pozostało tworzenie zestawów z tego, co zostało. Będzie to teraz o wiele prostsze. Na zachętę zdradzę, że z dwóch elementów dolnej garderoby (spodnie, spódnica), pięciu topów oraz dwóch okryć wierzchnich (np. skórzana kurtka, marynarka) można uzyskać aż 20 zestawów. Jeśli dojdą do tego dodatki, buty, biżuteria – będziesz mieć unikalny zestaw na każdy dzień miesiąca.
10. Lista zakupów
Z pewnością okaże się, że czegoś w Twojej szafie brakuje. Sporządź listę, którą będziesz sukcesywnie realizować. Nie ulegaj trendom, bądź konsekwentna. Zaprezentowany program zarządzania zawartością szafy wdrożyłem z sukcesem u wielu klientów. Jestem przekonany, że Tobie także się to uda. Zawsze możemy przez to przejść wspólnie! ;)