Oswoić neon

W tym sezonie, wybierając się na zakupy, nie zapomnij wziąć ze sobą okularów ochronnych! Neonowa poświata jest wręcz oślepiająca. Pewnie niejedna z Was zastanawia się jak będzie wyglądać w takich krzykliwych kolorach, ale obawia się je przymierzyć. Zachęcam do eksperymentów. Wiosna sprzyja szaleństwu, przynajmniej temu modowemu.

Osobiście nie polecam ubierania się od stóp do głów w neonowe barwy. Wyjątkiem może być strój na dzikie party w klubie techno. Fluorescencyjny ‘total look’ jest zbyt przytłaczający. Zwłaszcza dla delikatnych blondynek o bladej cerze. Zatem jak oswoić ten trend? Najlepiej postawić na dodatki w jednym z rażących kolorów, np. buty, torebka, lakier do paznokci, pasek, element biżuterii. Aby nie przyćmić własnej urody (chyba nikt tego nie chce), należy zachować umiar. Osoby o kontrastowym typie urody, posiadające ciemne włosy i oprawę oczu bądź właścicielki pięknej opalenizny mogą pozwolić sobie na więcej. Sukienka lub top w wyrazistym kolorze nie będzie na nich wyglądać tandetnie i na pewno nie zepchnie ich urody na dalszy plan.

Neonowe dodatki

Świetnym pomysłem będzie połączenie dwóch wiosennych trendów – przeźroczystości i neonowych barw. Pozwólmy jaskrawemu topowi bądź bikini wyglądać dyskretnie spod ażurowej warstwy wierzchniej. Energetyzujący efekt gwarantowany! Krzykliwe kolory uwielbiają również kontrast. Połączenie małej czarnej lub skromnej chabrowej sukienki z cytrynowym bądź różowym paskiem będzie zarówno bardzo efektowne, jak i bezpieczne.

Neonowy pasek ożywi każdą kreację

Analiza kolorystyczna (1/5) – wstęp

Dlaczego w niektórych barwach wyglądamy kwitnąco, a inne wręcz gaszą naszą urodę? Czym się kierować przy wyborze kolorów garderoby? Jak uniknąć nieudanych eksperymentów podczas farbowania włosów, doboru makijażu oraz dodatków?
Odpowiedzią na te pytania jest określenie własnego typu kolorystycznego i co się z tym wiąże – wskazanie indywidualnej palety barw. Nie bez powodu kilka najbliższych artykułów poświęcę właśnie analizie kolorystycznej, która powinna być punktem wyjścia w drodze do znalezienia swojego stylu.

Na przestrzeni lat sporo już napisano o analizie kolorystycznej, próbowano nawet podważyć jej zasadność. Ostatnio niektórzy koloryści usilnie starają się nas przekonać do istnienia dodatkowych, mieszanych typów urody. Spotkałem się również z niedorzecznym podziałem na 12 i więcej grup kolorystycznych. Jednakże moje doświadczenie dowodzi (a przeprowadziłem już kilkadziesiąt analiz), że zgodnie z pierwotnym założeniem, wyróżniamy cztery grupy kolorystyczne: dwie chłodne – lato, zima oraz dwie ciepłe – wiosna, jesień. Natomiast typy mieszane nie istnieją. Zdarza się, że w ramach jednej grupy kolorystycznej część cech (np. karnacja, kolor włosów, tęczówka) nie tworzy wyraźnego kontrastu. Oznacza to, że każdy typ kolorystyczny może występować w różnych odmianach: delikatnej, kontrastowej, jasnej i ciemniejszej. Dla przykładu: do delikatnego typu jesiennego o jasnej karnacji pasuje wiele przytłumionych odcieni palety wiosennej, a do typu letniego o ciemniejszym, kontrastowym kolorycie odpowiednie będą również delikatniejsze odcienie zimy.

Wbrew obiegowej opinii analiza kolorystyczna nie daje informacji raz na całe życie, chociaż zwykle są to informacje o długofalowym zastosowaniu. Możemy przecież próbować oszukać naturę farbując włosy, opalając się ponad miarę, robiąc sobie wyrazisty makijaż, nosząc kolorowe soczewki kontaktowe itd. Jednakże nieumiejętne próby przemiany kończą się najczęściej niepowodzeniem. Na szczęście większość z nas podświadomie wybiera właściwe barwy. Często kompletujemy garderobę zgodnie z naszym typem kolorystycznym, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Pamiętajmy jednak, że ulubione i preferowane przez nas kolory nie zawsze muszą być dla nas tymi najodpowiedniejszymi.

Ważny jest nie tyle sam kolor, ale jego nasycenie, odcień oraz temperatura. Dla przykładu, osoba należąca do zimnego typu kolorystycznego przeważnie dobrze wygląda w chłodnych odcieniach brązu (np. gorzka czekolada), natomiast ciepłe tonacje tej barwy mogą dodać jej nawet kilka lat.

Analizę kolorystyczną przeprowadza się przy świetle dziennym. Badana osoba powinna być bez makijażu. Jeżeli ma farbowane włosy, zakładamy jej biały czepek, aby nie było przekłamań. W tym samym celu okrywamy tułów biała peleryną. Doświadczony kolorysta najpierw przeprowadza wywiad, pyta o naturalny kolor włosów, reakcję na słońce, kolor opalenizny, sprawdza odcień cery, oprawy oczu, warg, przebarwień pigmentacyjnych, określa kolor tęczówki oraz kontrast względem białka. Następnie przykłada w okolicę twarzy chustę srebrną i złotą. Na tej podstawie określa się czy dana osoba należy do chłodnego (lato, zima) czy też ciepłego (wiosna, jesień) typu kolorystycznego. W dalszej kolejności ramiona okrywa się różnokolorowymi chustami (najczęściej od 80 do 140). Wprawne oko jest w stanie zauważyć najdrobniejszy wpływ danej barwy na wygląd i zmiany kolorytu w obrębie twarzy. Jedynie tak przeprowadzona analiza daje nam wiarygodny wynik. Zważywszy, że dobór palety odpowiednich barw to sprawa bardzo indywidualna.

W kolejnych artykułach scharakteryzuję poszczególne typy kolorystyczne, zaprezentuję również grupy kolorów dla omawianych grup. Dzięki temu każdy czytelnik będzie mógł dokonać – miejmy nadzieję, że trafnej – autodiagnozy.

Na zakończenie pamiętajmy, że analiza kolorystyczna niczego nie nakazuje, a jedynie doradza i sugeruje pewne rozwiązania. Ostatecznie powinniśmy dojść sami do najbardziej optymalnego rozwiązania, co z pewnością będzie lepsze dla naszego samopoczucia, niż narzucone przez kogoś sztywne zasady.

Kolory na wiosnę/lato 2011

Osobiście nie przepadam za zimą (która niestety zagościła na dobre), dlatego postanowiłem wybiec trochę w przyszłość. Przedstawiam paletę najbardziej pożądanych kolorów w sezonie wiosenno-letnim 2011, według Pantone Color Institute (amerykański ekspert w dziedzinie barw). W przyszłym roku każdy znajdzie coś dla siebie, ponieważ ścisła czołówka jest bardzo urozmaicona. Występują zarówno barwy ciepłe (rdzawy brąz, herbaciana róża, pszczeli wosk) jak i blade, chłodne pastele.

Triumfalnie powróci róż, tym razem w wersji lekko zgaszonej, który świetnie komponuje się z szarościami, bielą czy też srebrem. Róż w odcieniu wiciokrzewu (absolutny hit) niesie ze sobą optymistyczny przekaz. Miejmy nadzieję, że w 2011 roku każdy z nas będzie miał właśnie takie nastawienie.

kolory wiosna/lato 2011

Pełny raport znajdziesz tutaj